Erotyczny Blog Napalonej Ani


Strona przeznaczona jest dla czytelników powyżej 18-stu lat!

Tanie i anonimowe zakupy dla dorosłych przez internet: Różowe kajdanki - 29,90zł, Wibrujące nakładki na palce - 39,90zł, Wibrujący motylek łechtaczkowy - 69,90zł, Wibrator pod prysznic i do wanny - 74,90zł, Dyskretny wibrator jak szminka do torebki - 189,90zł, Wibrator dla par - 329,90zł (na zakładce filmy możesz zobaczyć jak działa)


Drogeria erotyczna Nr 1 w Polsce

19 czerwca, 2010

Seks pod namiotem - opowieść młodości

Zamieszczony przez: ania w: Erotyczny Blog Ani

Chciałam Wam opowiedzieć moją jedną przygodę z czasów szkoły średniej. Byłam wtedy młoda, otwarta na wiele szaleństw. Miałam na pewno skończone 18 lat, ale 19 chyba nie miałam.

Był kwiecień, dobra pogoda jak na ten miesiąc utrzymywała się przez kilka dni, kolega zaproponował, abyśmy na pojechali nad staw na peryferiach naszego miasta i zrobili ognisko w tamtym rejonie. Żeby tego było mało mieliśmy pojechać pod namiot, kolega organizator zaproponował, że ma dwa i jak może je udostępnić komuś. Jak to my młodzi wyczekiwaliśmy na tę imprezę. Osób wstępnie było kilka chętnych. Część bez noclegu, część z noclegiem. W sumie miało przyjechać chyba 8 lub 9 osób, okazało się że przybyło 6. Kolega wiedząc już, że skład jest tak marny zabrał tylko jeden namiot.

Jeden chłopak pojechał do Plusa (dyskontu spożywczego) kupić w nim jakieś tanie sikacze typu Barley. Nie pamiętam już tej marki, ale przywiózł tych piw 12 dla siebie, z czego wypił tylko z 5, dwoma poczęstował innych, a z resztą nie spożył. Każdy raczej jakiś tam alkohol wziął, żeby była dobra impreza. W tym gronie którym przebywałam żadnych niedozwolonych używek jak np. trawa się nie praktykowało. Pamiętam że dwóch kolegów przywiozło wtedy alkohol bezcłowy, bo niedawno wrócili ze Świnoujścia - wtedy jeszcze Polska nie była w Unii Europejskiej i można był ze Świnoujścia przepłynąć na statku do Ahlbeck, że dokonać bezcłowych zakupów - głównie alkoholu i papierosów. Także prócz popijania piw, w tym tanich sikaczy, bo większość na to było stać była również wódka. Chłopcy byli w większości starsi - średnio o rok lub dwa ode mnie.

Wracając do imprezy. Dojechałam nad staw, wtedy ze swoim nowym chłopakiem którym byłam dwa tygodnie. Nazywaliśmy siebie nawzajem parą, ale raczej nie byliśmy w sobie nadzwyczaj zakochani. Łączyły nas raczej spotkania, pierwsze próby współżycia. Jak pamiętam niezbyt byłam z tego z nim zadowolona. Podsumowując skład naszego spotkania - było 6 osób, z czego jeden chłopak był można to powiedzieć zakochany w swojej dziewczynie z którą przybył, poza tym byłam z ja z tym chłopakiem, był jeszcze jeden kolega organizator od namiotu i gitary którą zabrał i jedna koleżanka. Ta koleżanka była bardzo przejęta swoją sytuacją. Nie dostawała okresu i podejrzewała, że jest w ciąży, a miała tylko niecałe 19 lat. Jej chłopak pracował w Niemczech. Kilka dni przed tym ogniskiem powiedziała o tym problemie swojej mamie, dlatego też w związku z nabuzowaną sytuacją musiała wrócić do domu, a raczej chciała. No i pojechała. Wsiadła do autobusu jakoś o 21 kiedy to zaczynało się ściemniać. Chwilę później zakochana para poszła także na autobus. Ale nie po to, żeby pojechać razem, tylko żeby ten kolega odprowadził swoją ówczesną dziewczynę. Odprowadzał ją chyba dobre 40 minut, chciała żeby koniecznie jechał do domu, ten chyba obiecywał albo dawał do zrozumienia, że jeszcze chwile z nimi posiedzi i także wróci ostatnim autobusem. Nie było jednak tak jak tego oczekiwała ta jego dziewczyna gdyż kolega organizator dobrze wiedział, że ustalił ze swoimi rodzicami, że zostanie na noc. Chciał wykorzystać taką okazję i poimprezować. Mimo że wszyscy z nas byli dorośli, to jednak nie pracowaliśmy, gdyż chodziliśmy do publicznego liceum i nie był nas “stać” na to by sprzeciwić, postawić się rodzicom. Kolega który można to powiedzieć oszukał swoją dziewczynę chciał po prostu poimprezować, zrobić sobie taką odskocznię w dorosłe swobodne życie. Wrócił do nas. Zostaliśmy w czwórkę. Ja i trzech facetów…

Wypiliśmy trochę więcej wódki. Kolega organizator pograł kawałki Perfektu, Demono i Lady Pank na gitarze, mój chłopak mnie obejmował i trochę macał po pupie tak żeby inni nie widzieli, a kolega który odprowadził dziewczynę siedział i najbardziej się upijał swoimi sikaczami z Plusa (obecnie te dyskonty już nie istnieją chyba, zostały przejęte przez Biedronkę). Wszyscy byliśmy już dobrze wstawieni. Zaczęły się zabawy słowne i zwierzanie. Kto ile miał dziewczyn i takie inne. Przypuszczam, że chłopaki trochę naciągali, a ja zaniżałam. Byli młodzi. Padło także nagle pytanie kolegi organizatora do mojego chłopaka czy całował się z chłopakiem. Ten odpowiedział, że nie. Były przegadywanki typu niby żartem a dawaj spróbujesz… no dawaj - jeden do drugiego. Nagle stało się coś czego był się nie spodziewała. Polecieli w długiego ślimaka. Nie byłam zła, patrzyłam na to normalnie, można powiedzieć, że nawet się trochę podnieciłam. Jeden drugie pyta go: - no i jak, fajnie? - no fajnie hehehe. - no to dawaj jeszcze raz. I znowu polecieli w namiętnego ślimaka. Później ten chłopak co odprowadził dziewczynę pytał się w coś w rodzaju co co robili. Mój zapytał - no a chcesz zobaczyć? I jakoś tak wyszło że mój chłopak pocałował się z tym drugim. Sytuacja okazało się że ochłonęła. Panowie jeszcze wypili chyba dwóch poszło skorzystać z nad stawowo-krzakowej toalety. Nie pamiętam już dokładnie co było dalej ale w między czasie były piosenki grane na gitarze przez kolegę organizatora, żarty, przypowiastki. Byłam zdziwiona że doszło do takiego zachowania między facetami, gdyż żaden z nich nie wskazywał na inną orientację, myślę że swoje, że doszło do tych pocałunków zrobił alkohol, a raczej jego duża ilość. Panowie byli już sobie równi, każdy jakby się pocałował, wiec nie mogli pisnąć słowa, że miało coś takiego miejsce by byli by w szkole wyzywani od gejów. Na tym jednak impreza się nie skończyła.

W między czasie poszłam że swoim chłopakiem w krzaki, pod pretekstem zrobienia siku. Nie kochaliśmy się, gdyż byłam trochę zmęczona i raczej szczególnie mnie nie pociągał. Chodziłam z nim, bo skumała nas wspólna koleżanka. Podczas sikania wtedy mu po prostu zrobiłam dobrze rączką, tzn. strzepałam mu szybko. Wróciliśmy do namiotu. W między czasie kolega organizator zaczął namawiać mojego chłopaka żebyśmy się kochali w trójkę. Obrał sobie pijacką teorię, że jesteśmy w namiocie, nikt nas nie widzi i że moglibyśmy się kochać. Że on dał by swojego kutasa do mojej buzi (mój chłopak), on jak to mówił wprost “posuwał by cipkę”, a kolega najbardziej spokojny i pijany “w dupę”. Ja tylko byłam w namiocie razem z trójką chłopaków i słuchałam jak kolega organizator namawia mojego chłopaka żeby się na to zgodził. Jak by to było oczywiste że ja się zgodzę. Przyznam, że było kiedyś chodziłam z kolegą organizatorem, jakiś rok wcześniej i robiłam z nim różne akrobacje dlatego nie było mu wstyd tak mówił. Jaka ja byłam wtedy szalona. Namawianie był bez skuteczne. W zasadzie szalone. Wszyscy byli tak upici że ze spokojem na to wszystko reagowali. Kolega organizator namawiał mojego ówczesnego chłopaka. Mój chłopak tego słuchał i mówił coś w rodzaju “co co ty”. Ja starałam się udawać że tego nie słyszę mając na uszach walkmanna i bujając się w rytm muzyki, a kolega który odprowadził swoją dziewczynę milczał, ale od czasu do czasu wtrącił coś w rodzaju “ja mam w portfelu 3 prezerwatywy analne”. Było to chyba półtoragodzinne przekonywanie, bez skutku. Jak w sumie byłam tak potulnym barankiem, że zgodziłabym się na to co Panowie ustalą. W końcu doszło do tego że przyszła 3 godzina w nocy i trzeba było położyć się spać. Każdy jeszcze po kolei poszedł się wysikać. Mieliśmy spać pod śpiworami. Spaliśmy pod śpiworami, ale dosłownie, tzn. byliśmy w czwórkę przykryci dwoma śpiworami, a w nich. I zaczynało się. Ponieważ leżeliśmy wszyscy przytuleni do siebie bo było dość chłodno zaczął obmacywać po brzuchu mnie chłopak który odprowadził dziewczynę. Wsadził mi rękę do majtek i zaczął obmacywać po włosach łonowych. Chyba nie był zorientowany do końca, bo miałam wrażenie że nie wiem gdzie jest cipka, że jest ona niżej. Z resztą wyglądał ze swoją dziewczyną tak naprawdę na parę która się tylko całuje. No i wtedy zaczęło się. Panowie przystąpili do realizacji swojego planu. Byliśmy dobrze pijani, więc nie do końca pamiętam co się dokładnie działo po kolei. Na szczęście brałam pigułki antykoncepcyjne, więc o tyle czułam się bezpieczna. Zwłaszcza, że były tylko trzy prezerwatywy na trzech facetów. Dziś na takie nieodpowiedzialne zachowanie bym się nie odważyła. Plan trzech facetów i trzech dziurek nie został do końca zrealizowany. Nie udało się dwóm chłopakom penetrować zarówno dziurki analnej jak i tej normalnej. Było to możliwe na zmianę. Pamiętam, że wtedy czułam się dobrze, że tylko facetów na raz ze mną chce to robić. Mój ówczesny chłopak spuścił mi się na buzię, po czym jeden czekający z boku, gdy drugi posuwał moją cipkę podleciał też do mnie i także zwalił sobie na mnie. Widziałam, że wszystkim się podobało. Wystawiałam przy tym język. Było widać ich wtedy młodzieńcze podniecenie.

Później położyliśmy się spać. Dla podsumowania tej sytuacji dodam, że dziś po wielu latach nie zaraziłam się żadną chorobą weneryczną, ale absolutnie odradzam wszystkim, żeby nie robili tego bez zabezpieczenia, gdyż ryzyko jest bardzo duże, a konsekwencją może być nawet szybka bolesna śmierć. Dziś czegoś takiego bym nie zrobiła. Ze swoim tamtejszym chłopakiem spotkałam się tylko kilka razy i to wszystko. Nie był dla mnie nikim szczególnym, tylko jako wspomnienie z tego “trio”. O chłopaku, który wtedy odprowadzał tamtejszą dziewczynę na wieczorny autobus wiem z naszej-klasy że ożenił się z inną i ma dziecko, wyglądają na szczęśliwą rodzinę. Z tamtą było widać że to taka młodzieńcza niedojrzała miłość. Natomiast kolega organizator wiem że jakiś czas temu wyjechał do obcego miasta na studia z dziewczyną, od znajomej słyszałam że ponoć długo mieszkają razem i można powiedzieć że żyją ze sobą dobrze. Nie wiem co się stało z moim ówczesnym chłopakiem. Ktoś mi kiedyś mówił że wyjechał do Wielkiej Brytanii do pracy, ale nie jestem pewna. Fakt jest faktem że miałam takie wydarzenie jak młoda dorosła dziewczyna i sama no to się zgodziłam. Czy żałuję z perspektywy dzisiaj patrząc na to - odpowiem że nie, gdyż nie miałam z tego powodu złych konsekwencji. Dziś jednak absolutnie bym tego nie powtórzyła. Tylko proszę, nie wyzywajcie mnie od szmat. Napiszcie jak to oceniacie, a może miałyście albo mieliście coś podobnego.

Wiadomości zamieszczane na blogu zamieszczane są za zgodą ich autorów. Ty także możesz opublikować swojego newsa pisząc na maila do któregoś z redaktorów.

Duży wybór artykułów dla dorosłych znajdziesz tutaj. Są to m.in. wysokiej jakości akcesoria do zabawy dla kobiet i mężczyzn czy leki na potencję dla obojga płci. Są one wysyłane dyskretnie, ale przede wszystkim mają najniższą możliwą cenę.

4 odpowiedzi na "Seks pod namiotem - opowieść młodości"

1 | memo

24. grudzień 2010 o 01:04

Avatar

Moim zdaniem nie masz czego żałować. Na pewno była super przygoda, a szkoda, że w tym świecie trzeba się tak bać…

2 | łukasz

3. styczeń 2011 o 20:31

Avatar

swietna sprawa, sam mam dziewczyne ale wiem ze takie skoki w bok dobrze by mi zrobiły:) jak bylas mloda to teraz bedac starsza wiesz ze bylas mloda i ze nie zaprzepascilas tego pieknego okresu

3 | Tomek

19. luty 2011 o 01:43

Avatar

super historia chetnie sam by sie w cos takiego zabawil:) odezwij sie do mnie na e-mail jak mozesz:)

4 | kci@887

8. listopad 2011 o 18:17

Avatar

masakra też coś kiedyś takiego przeżyłam no może nie tak ostro i muszę przyznać że seks jednej kobiety z więcej niż jednym facetem to coś niesamowitego - gwarancja zaspokojenia fizycznego z takim z głębi duszy nieraz jak się masturbuję wracam do tego myślami i przypominam sobie jak to było

Formularz komentarza




Coś na podniecenie...

viagra dla kobiet


  • artur: dopisuje sie jako zdecydowany zwolennik tego by z sauny korzystac w jaki korzystac sie powinno- nago.Pozdrowionka :)
  • Pawel: Lubie tez dzien wczesniej spuscic sie w prezerwatywe i jak wale konia Wkladam sobie wibrator mojej kobiety i jak sie spuszczam wylewam sperme sobie na
  • Pawel: A ja jak wale konia to Wkladam sobie wibrator i spuszczam sie sobie na twarz i do buzi kiedys wypilem zawartosc prezerwatywy w ktorej kolega ruchal dz

Sprzedaż produktów erotycznych

Program Partnerski - wysoka prowizja

Bydgoszcz
Mapa Bydgoszczy, Bydgoszcz
frazy
VOSS-ELECTROLUX DEK2430-UR VOSS/HI
Spledndid manual, already bought 17
kulinaria
porównywarka cen
Porównanie cen w sklepach